
25 stycznia |
Z dwóch mądrych mądrzejszy jest ten, który mniej mówi.
Bal odbył się w klubie zakładowym Zakładów Chemicznych "Wizów" w Bolesławcu.
Rozpoczęliśmy o godz. 19.00.
|
Bal Abstynenta
V
Rocznica Powstania Klubu
Trzeźwość jest stróżem przeszłości,
piastunem teraźniejszości
i siewcą jest przyszłość.
Henryk Sienkiewicz
|
Krysia wita gości, przypina kotyliony.
|
 |
 |
Spokojna odpowiedź przepędza gniew. Przysłowie chińskie
| |
Henryk Pfeiffer
Przemiana
Istnieje już pięć lat, a aktywnych wciąż nam brak.
było wielu już prezesów, każdy zmienny jak kawa z ekspresu.
Cóż sam prezes może, kiedy ludzie nie w humorze.
Lecz humory wnet wracają, kiedy żale uciekają.
I znów każdy uśmiechnięty, rwie do pracy ścinając zakręty.
Nasz sekretarz listę maluje, pełna lista, miejsc brakuje.
A gdy jest już sama praca, tylko prezes ze zmęczenia się wywraca.
Ma podporę sekretarza, gospodarza, lecz cóż we dwóch - żadna praca.
Klubowicze
Są w "Przemianie" abstynenci z dużym stażem, siedli w miejscu jak wędkarze.
Nasz nie duży Staś ze stażem, lubi wdepnąć w rodzinną mazię.
Andrzej znowu, też niewielki, deklaruje futbol wielki.
Adam człowiek jest rozsądny, bo i nie Pan, ale skromny.
Lodzia nasza jest spokojna, ale rusz ją - zaraz wojna.
Jest też u nas taki Lech, który krzyczy jak głodny lew.
Mietek człowiek tylko suchy, nic nie zrobił, brak mu skruchy.
Jasia, żona naszego Staszka, lubi ugryźć jak traszka.
W naszym gronie mała Basia, spokojnie wszystkim emocje ugasza.
Piotrek człowiek z Tomaszowa, lubi góry - tam się chowa.
A Bogusia dumna jak sowa, nie dopuszcza nikogo do słowa.
Rozgadana jak papuga, dużo mówi, każdy słucha.
Moje Imię Heniek jest, sam na siebie pisać źle,
nie wypada się smarować, przecież to twarz prezesowa.
Pozostali nasi klubowicze, gdzieś odeszli - w inne życie.
Smutna ta historia, lecz prawdziwa,
kończę te malutkie żniwa.
Kwiecień, 1992 rok
Mądrość życia polega na tym, aby wyłączyć rzeczy nieistotne.
|
|
|
|
|