|
Koncert będzie zorganizowany wg zasady non profit i ma na celu jedynie propagowanie abstynencji, zdrowego stylu życia. |
Koszt cegiełki to
20 zł
Cegiełki do nabycia codziennie w
biurze „Perfektu” i również w |
Bolesławieckim Stowarzyszeniu Abstynentów „Przemiana”
w Bolesławcu
ul. Komuny Paryskiej 38 a
codziennie
od poniedziałku do piątku od godz. 17.00 – 19.00 |
|
Lech Dyblik, urodził się w 1956 roku w Złocieńcu. W wieku 25 lat skończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie, a zaraz potem został aktorem Teatru Narodowego. Sam o sobie mówi, że w latach 80 był duszą towarzystwa, miał pieniądze, bawił się słynnym w SPATiFIE, a alkohol służył mu wtedy do zabawy. W rozmowie z Joanną Podgórską, opowiada między innymi o swoim problemie z alkoholizmem w ówczesnych, trudnych czasach. |
„W pewnym momencie zabawa się skończyła zaczęła degrengolada. To polega na tym, że upadają kolejne wartości i człowiek się z tym godzi. Godzi się z tym, że nic nie jest ważne. Czułem się jak szafka od zlewozmywaka. Alkohol ma taką właściwość chemiczną, że zabija zdolność odczuwania. Pojawia się pustka. Chciałem wierzyć w to, że jestem inteligentny, dowcipny, błyskotliwy. Na tym budowałem poczucie wartości, a za tym już nic nie stało. Życie było strasznie nudne i męczące. I nie ma z tego wyjścia. Za każdym razem człowiek sobie obiecuje, że jeszcze tylko dziś się upiję i od poniedziałku zaczynam nowe życie”* |
Po tych słowach Lecha Dyblika, przychodzą mi na myśl inne, Andrzeja Majewskiego. „Alkohol jest używką albowiem używa człowieka”. Pan Lech jest przykładem, że z tej choroby można wyjść, co niektórym się niestety nie udaje… Po terapii odwykowej zaczął nowe życie. Musiał odkryć wszystko na nowo, usunąć ze swojego życia używkę i rozpocząć nowe, lepsze życie. Zrezygnował z teatru, do którego jak sam mówi się nie nadawał. On człowiek lasu-samotnik nie pasował do tej atmosfery.
|